Filiżanka dobrej kawy nigdy mnie nie zawiodła. Pomaga dojść do siebie o poranku i zmierzyć się z nadchodzącym dniem. Jednak czy kofeina, mimo, że jest wspaniałym pobudzaczem organizmu, podobnie korzystnie wpływa na przykład na stan skóry?
W ostatnim czasie kofeina coraz częściej występuje jako składnik różnych kosmetyków, a producenci przekonują, że substancją tą można osiągnąć wyraźnie pozytywne rezultaty w walce z cellulitem, cieniami pod oczami i przedwczesnym starzeniem się skóry. Co własciwie robi? W kosmetykach spełnia 3 ważne funkcje: antyoksydantu, diuretyku oraz w dużym uproszczeniu – wzmacnia ściany naczyń krwionośnych.
Czy kofeina redukuje cellulit?
No własnie, niestety nie ma na to żadnego dowodu. Przeprowadzono bodajże tylko dwa szersze badania pod tym kątem i oba te badania prowadzone były przez firmy zajmujące się produkcją kosmetyków antycellulitowych. Nie twierdzę oczywiście, że w tych badaniach nie było sensu, ale warto poczekać na bardziej obiektywne raporty.
Tym niemniej, preparaty z kofeiną nakładane na skórę mają zdolność do odwadniania komórek skóry (funkcja diuretyka), przez co wydaje się czasowo gładsza.
Czy kofeina minimalizuje worki pod oczami?
I tak i nie. Cienie mogą być pochodzenia genetycznego, spowodowane nadmiernym wydzielaniem melaniny (barwnika komórek skóry), mogą być spowodowane także rozszerzonymi naczyniami. W tym drugim przypadku, produkty z kofeiną poprawiają stan skóry pod oczami. W pozostałych przypadkach trzeba się ratować żółtym korektorem.
Efekt anti-aging?
Kofeina posiada właściwości antyoksydacyjne przez co chroni przed wolnymi rodnikami, co pomaga zapobiec oznakom starzenia. Jednak jest jednym z wielu dostępnych na rynku i nie warto skupiać się wyłącznie na jednym. Warto pamietać o tym, że przeciwutleniacze działają lepiej w grupie, aniżeli stosowane wybiórczo.





































